Blog > Komentarze do wpisu

O Saarinenie.

Comeback do stylistyki powojennej we wzornictwie.

Krzesła Vesy Honkonena z Kiasmy nagrodzono w konkursie Good Design. Są wściekle zielone i przeźroczyste, nasuwa się od razu skojarzenie z wyrobami firmy Kartell. W helsińskim muzeum stały poprzednio krzesła Stevena Hollina, zużyte, zostały zastąpione projektem Honkonena. Przewertowałam zdjęcia jakie zrobiłam ostatnio w Kiaźmie i rzeczywiście, są! Inicjatorami konkursu Good Design, który wymyślono na początku lat pięćdziesiątych celem promocji nowoczesnego wzornictwa był m. in Eero Saarinen i małżeństwo Charles i Ray Eames. I nagle olśnienie- przecież najwyższy czas napisać o Saarinenie.

Tym bardziej, że finiszuje właśnie w USA wystawa Shaping the Future, poświęcona temu architektowi. Przejechała Europę i zakończy się w Yale, gdzie w zasadzie wszystko się zaczęło. To swoisty hołd dla projektanta, bo jego najważniejsze projekty i największe osiągnięcia powstały w Stanach. Można zastanawiać się, co by było gdyby tydzień po diagnozie, a kilka dni po swoich 51ych urodzinach Eero Saarinen nie zmarł w czasie operowania guza mózgu. Pewnie architektem celebrytą/ikoną/kimkolwiek innym. Skoro pozostawił po sobie tak spektakularne projekty jak terminal TWA na lotnisku JFK w NY (pamiętny film Catch me if you can z Di Caprio nakręcono właśnie tam), Łuk wzniesiony w St. Luis, meble dla Knolla, czy gmach Svenska Teatern w Helsinkach. To i tak w zasadzie wybiórcze przykłady. Można się spierać, co do wartości jego spuścizny, faktem jednak, że twórczość Saarinena wyszła na przeciw realizacji amerykańskiego snu o dominacji, o mocarstwowości USA. Niektórzy sie krzywią, twierdzą, że projekty podobno są przejawem gigantomanii, ja jednak widze wizjonerstwo na lata świetlne przed Zahą Hadid. Życie Saarinena toczyło się odwrotnie niż emigrantów tamtego czasu. Wyemigrował z rodzicami do USA, (*Eeliel Saarinen to osobny rozdział), po to by na praktyki i po szlify i europejskie sznyty powrócić do Finlandii, do zaprzyjaźnionych z ojcem architektów, by w końcu wyjechać na stałe do USA z gościnnymi wizytami w Finlandii, w której też pozostawił po sobie parę projektów.

 Krzesło „Tulipan", które pojawiło się w telewizyjnym serialu Star Trek (1966-69), Womb (1948) dla Knolla/foto z katalogu firmy.

Saarinen był eklektycznym twórcą, choć zarówno swoim czasie mocno krytykowanym; studiował zarówno rzeźbę i projektowanie mebli w Cranbrook Academy of Art. w Blomfield Hills. (a w czasie studiów poznał Charlesa i Ray Eamsów- stąd ich bliski kontakt- syn na cześć przyjaciół dostał imię Eames), w Paryżu (Académie de la Grande Chaumière), wreszcie architekturę na Yale (the Yale School of Architecture), chwilę zatrzymał się w Europie by w końcu powrócić do Cranbook, gdzie zaczął współpracę z ojcem, romansował w czasie wojny z wojskiem w ramach Office of Strategic Services, gdzie zajmował się projektowaniem i ilustrowaniem (działań wojennych?) dla Białego Domu, zdaje się, że nie było jeszcze wtedy symulacji graficznej innej, niż wykonana ręcznie.

 

Ambasada USA w Londynie http://en.wikipedia.org/wiki/File:US_Embassy_London_view_from_SE.jpg

 

Ruotsalainen teatteri, Svenska teatern, zmiana projektu 1935-36. Jarl Eklund i Eero Saarinen. Foto Roos/SRM Svenska Teatern Saarinen i http://www.mfa.fi/files/mfa/saarinenhelsinki/45-406iso.jpg

Chciałabym uniknąć lukru i wystawienia peanu na jego cześć, ale TWA na lotnisku JFK zrobiło na mnie ogromne wrażenie i szczerze zachwyciło detalami i przemyślaną i strzelistą formą- przecież sklepienia sprawiają wrażenia lekkich choć materiałem był beton/ stal/szkło zresztą jak widać na załączonych fotografiach/ projekty zachwycają. Inna sprawa, że jestem starą nudziarą wiecznie zanużoną w zachwycie stylistyki powojennej.

Foty http://silver-rockets.com/images/2008/1104_googie2.jpg

W czasie swojego zawodowego życia osiągnął status jednego z najważniejszych architektów powojennych, za ciekawostke uznałam, że również stał za wyborem projektu Jørn Utzona na Operę w Sydney. Zresztą łączyło ich zapewnie to, że realizacja wielu projektów przeciągała się w czasie, niejednokrotnie miała miejsce już po śmierci Saarinena. Szkoda jedynie, że wspomniana wystawa Shaping the Future nie dojedzie do Polski. Dalsza edukacja o Saarinenie tu

Jefferson National Expansion Memorial (Gateway Arch) w St. Louis foto Daniel Schwen http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:St_Louis_night_expblend.jpg&filetimestamp=20080128173813

 

piątek, 15 stycznia 2010, lawyszan

Polecane wpisy

  • ARTEK

    Nowoczesna architektura nie polega na stosowaniu ”niedojrzałych” nowych materiałów. Zasadnicza kwestia to doskonalenie w kierunku bardziej ludzkim.

  • Haapaniemi, Haapaniemi.

    W naszym globalnym świecie gdzie brak granic, ostały się przynajmniej podziały w designie, prawda? Nie każdy Skandynaw jednak jest minimalistą, a z drugiej stro

  • Koskinen Harri z Puu-Vallila podbija świat

    Ile czasu potrzeba, by dizajner uznany został za kultowego? Co definiuje wyjątkowość, jeśli wydaje się, że wszystko już tematycznie wyeksploatowano? Wielokrotn